NIE KRADNIJ !!!
Bielskie Syreny.pl
NIE KRADNIJ !!!

XI Podkarpacki Rajd Pojazdów Zabytkowych






XI Podkarpacki Rajd Pojazdów Zabytkowych

NIE KRADNIJ !!!

W dniach 15-18 lipca odbył się XI Podkarpacki Rajd Pojazdów Zabytkowych będący jednocześnie
IX rundą Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych. Na tegorocznym rajdzie pojawiło się ponad
40 załóg włącznie z silną reprezantacją Automobilklubu Beskidzkiego w składzie:

  • Bartosz Balicki ; Sylwia Balicka – Saab 96 Sport,
  • Mariusz Słyk ; Rafał Stasica – Mg B mk I,
  • Grzegorz Chromik ; Wiktor Paul (AK. Polski) - Fiat 1100 Millecento,
  • Olaf Mrowiec ; Jarosław Mrowiec - Lancia Fulvia GT.
  • Komandor rajdu Kuba Zawadzki znany z zamiłowania do organizowania rajdów trudnych
    i urozmaiconych oczywiście nie zawiódł. Trasa rajdu prowadziła bardzo malowniczymi zakątkami pomiędzy Rzeszowem , Lubenią a Krosnem. Itinerer rajdowy był podzielony na kilka części, wśród których znajdowały się odcinki: nawigacyjny, element opisowy, róża wiatrów oraz klasyczny itinerer strzałkowy. Najfajniejszymi elementami były oczywiście oba pierwsze etapy. Etap nawigacyjny, z pozoru trudny w praktyce okazał się całkiem oczywisty i tylko załogi , które się nie pilnowały (jeśli takie były, choć nie słyszałem) przejechały go niepoprawnie. Etap opisowy to już całkiem inna para kaloszy, opisany tamtejszą gwarą
    36. kilometrowy odcinek dla skupionych zawodników też okazał się w miarę łatwy do przebycia,
    co na pewno ułatwiały obsługowe punkty kontroli przejazdu jak i miejsca charakterystyczne.

    Dla lubiących gwarę kilka cytatów:
    „ ... jak już tam skręcisz, to za pacirze dwa niecałe widoki zacne oczom Twym się ukażą :
    a to wzgórza borem stuletnim porośnięte, a to wieża co obrazy ruchome we świat wysyła. ... ”
    „ ... Kiedy już na górę wyjedziesz to niechybnie zjechać na dół Ci z niej przyjdzie i za chwilę pod drutami na słupach wielgachnych wiszącemi przejechać, gdzie stanąć Ci nie wolno, bo w drutach owych podobno moc jakaś nieczysta siedzi, ... ”
    „ ... Tam ciemności i ziąb okrutny zapanują, toteż latarnie mocne w automobilu swojem zapal ... ”
    „ ... ale do lasu ciemnego za chwilę niedługą wjedziesz, gdzie wilcy ponoć grasują , aliści do wsi już daleko nie jest, a droga z górki prowadzi to i uciekać przed bestyjami łatwiej będziesz mógł ... ”
    oraz puenta:
    „ ... I tak, jeśliś uważnie opowiastkę moją prześlabizował, do celu niechybnie i szczęśliwieś dotarł, gdzie pachołkowie kolejni czekać na Cię będą i czas na punkcie kontroli czasu Ci wpiszą.
    A gdybyś, co nie daj Bóg, zbłądził to uruchom nawigację satelitarną, wklep miejscowość Czarnorzeki
    i seksowny głosik z głośniczka doprowadzi Cię do celu jak po sznurku. ... ”

    Wracając do samego rajdu, był wymagający i wymuszał zachowanie pełnej koncentracji załogi,
    bowiem na trasie rajdu znajdowały się tzw. pekapy bezobsługowe (w formie znaków drogowych), które należało w odpowiedniej kolejności wpisać do karty drogowej, a także próby zabawowe.
    Na przykład próba SZ 2 opisana była w taki sposób że podany został kolor pierwszego słupka, a trasę
    do mety należało pokonać zgodnie z kolorami, które można było poznać podjeżdżając do słupka. Oczywiście próba była umiejscowiona w takim miejscu, że nie było możliwości podglądania poprzedniej załogi wykonującej próbę. Kolejną zabawówką było odmierzenie 1,5 m sznurka, co bardziej doświadczeni zawodnicy wykonali za pomocą karki formatu A4. Klasyczna „macanka” została rozwiązana w sposób bardzo ciekawy. Otóż zamiast jednego woreczka znajdowały się trzy,
    a w każdym znajdował się element pochodzący z jednego samochodowego urządzenia .
    Oczywiście aby nie było zbyt łatwo organizatorzy posiadali kilka rożnych zestawów, więc nie było możliwości łatwego odgadnięcia części. Punktowany był zarówno czas jak i odgadnięcie nazwy urządzenia, ale brana była także pod uwagę liczba „pomacanych worów”. Bardzo ciekawe były także próby OTJ, z których jedna polegała na ustawieniu pojazdu w osi patyka na mecie, ale bez trzymania kierownicy, druga natomiast na wywróceniu dwóch pachołków tak, aby nie przewrócić trzeciego, co wcale nie było takie proste.
    W trakcie rajdu odbyły się także dwie próby górskie z pomiarem czasu więc naprawdę można było poczuć się jak na prawdziwym rajdzie, ale już "wiekowych" pojazdów.
    Bardzo ciekawie zostały rozwiązane testy z historii motoryzacji - odbywały się one w prawdziwej szkole z prawdziwą nauczycielką oraz jednym z organizatorów oczywiście udającego wymagającego nauczyciela (chyba każdy miał takiego w szkole i są to te osoby, które się najbardziej pamięta) uderzającego nawet wskaźnikiem w stół jeśli zaszła taka potrzeba. Czuło się atmosferę dawnych czasów szkolnych - zwłaszcza jak było się nieprzygotowanym do lekcji, bo trzeba przyznać, że test nie należał do łatwych.

    Nasza reprezentacja zdobyła chyba wszystko, co można było zdobyć na tym rajdzie.
    Załoga Bartek / Sylwia Baliccy zdobyli pierwsze miejsce w klasie post 45
    Załoga Słyk / Stasica Trzecie miejsce w klasie post 45, trzecie miejsce w klasyfikacji rajdowej oraz
    pierwsze miejsce w klasyfikacji sportowej;
    Załoga Chromik / Paul czwarte miejsce w klasie post 45;
    Załoga Olaf / Jarosław Mrowiec 10 miejsce w klasie post 65 oraz Puchar Sołtysa Miasta Krosna za konkurs elegancji.

    Rafał Stasica


    NIE KRADNIJ !!!
    Saab 96 1962r.
    NIE KRADNIJ !!!
    Mg B mk I
    NIE KRADNIJ !!!
    Grzegorz przy swoim Fiacie.

    foto. Bartosz Balicki





    Copyright 2010-2012 - Rajsky
    Wszystkie artykuły i fotografie są własnością strony www.bielskiesyreny.pl
    Kopiowanie i rozpowszechnianie jest zabronione.