NIE KRADNIJ !!!
Bielskie Syreny.pl
NIE KRADNIJ !!!

Tym żył świat
- Zanim opublikujemy badania drogowe.







Przedstawiony poniżej artykuł ukazał się w Motorze z 1963 roku.

Pierwsze wrażenia z jazd ...

... SKUTEREM WFM Osa M-52

Skuter Osa znajduje się na naszym rynku już od kilku lat, początkowo w wersji
150 cm3 a od obecnego roku z silnikiem powiększonym do 175cm3. Czym różnią się te dwie wersje pisaliśmy w Motorze. Przypominamy w skrócie: silnik o większej mocy wyposażono w dmuchawę, inne jest przełożenie ogólne, dłuższa i wygod- niejsza kanapa z zamkiem kluczowym, takiż zamek uniemożliwiający obrót przedniego koła. Nadwozie wykonane częściowo z blachy, częściowo z poliestru wypełnionego włóknem szklanym.

Wrażenia z jazdy? Wypada chyba zacząć od paru słów ogólnych. Osa należy do rodziny skuterów dużych, przy czym szczegółem rozpoznawczym będzie tu wielkość ogumienia. Z racji zastosowania czternastocalowego ogumienia i bardzo miękkich zawieszeń o dużym skoku Osa może się poruszać po najgorszych nawet nawierzchniach, zapewniając całkowity komfort jadącym. WFM Osa to poważny krok w kierunku zbliżenia obu grup pojazdów jednośladowych - skuterów
i motocykli.

NIE KRADNIJ !!!
WFM Osa 175. Bagażnik nie stanowi seryjnego wyposażenia a jest naprawdę pożyteczny,
choć nieco przeszkadza przy rozruchu. W czasie jazdy terenowej najbardziej narażony na uszkodzenia
jest układ wydechowy, zaś przy silnych przechyłach na zakręcie zeszlifowaniu ulegają
stopki podstawki centralnej.

Osiągi pojazdu należy uznać za bardzo dobre. Szybkość maksymalna powyżej 90km/h oznacza możność utrzymywania trwałej szybkości podróżnej około 75-80 km/h. Przyspieszenia z obciążeniem jednej osoby pozwalają na płynne i szybkie poruszanie się w ruchu wielkomiejskim, a byłyby jeszcze lepsze, gdyby zamiast trzy biegowej przekładni zastosowano czterobiegową.

Elastyczność silnika, w porównaniu do jednostki 150 cm3, nieco zmalała, a ponieważ pierwszy bieg nadal jest bardzo szybki (poniżej 3:1), czasami ruszanie z miejsca
w trudniejszych sytuacjach może być kłopotliwe. Silnik jest stosunkowo hałaśliwy co jest tym bardziej zaskakujące, że w SHL 175 pracuje naprawdę cicho.

Hamulce na piątkę. Nic dziwnego, bardzo duże bębny, a koła od motocyklowych mniejsze. Szkoda tylko, że wleczony wahacz przedni powoduje b. głębokie klękanie skutera, przy niezbyt nawet silnym naciśnięciu dźwigni hamulca przedniego.
Z hamulcem tylnym należy obchodzić się delikatnie, gdyż z łatwością blokuje koło
i to nawet przy pełnym obciążeniu.

Prowadzenie zarówno na powierzchni suchej jak i mokrej - bez żadnych sensacji. Mocniejsze pochylenie w zakrętach uniemożliwia podstawka centralna, względnie tłumik.

NIE KRADNIJ !!!
Zbiornik paliwa można by w przedniej części przedłużyć o kilka centymetrów do przodu.
Powiększyłoby to bardzo małą jego objętość wynoszącą zaledwie 7,5 l.
Pompka do opon nadal chowana jest w rurce ramy.

Najpoważniejszy mankament? Zbiornik !!! Mieści tylko 7 litrów a ponieważ zużycie wynosi około 4 l/100 km, często odwiedzać trzeba stacje CPN, które najchętniej sprzedają paliwo po 5 litrów. Co gorsza, kurek zbiornika nie ma położenia rezerwy, zaglądanie do wnętrza zbiornika kłopotliwe, bo trzeba otwierać zamek i podnosić kanapę. W efekcie już dwa razy stanęliśmy bez paliwa. Pożyteczne są dwie podstawki: centralna i boczna.

Obecnie przy zmienionym systemie mocowania osłony silnika ilość miejsca pod kanapą jest nieco większa i zbiornik mógłby z powodzeniem ulec wydłużeniu.
O WFM-ie ! chociaż 10,5 l ! Błagamy!

Wymienić również należy brak zasłonięcia dwóch okienek koła zamachowego przez które wszelkiego rodzaju śmieci zasysane przez dmuchawę, dostają się do wnętrza iskrownika. Okienka można zasłonić we własnym zakresie przy pomocy blaszek umocowanych na wkrętaki. Do produkcji ma być niebawem wprowadzona jednolita osłona w postaci miseczki.

Ogólne wrażenie: duży WFM-owski krok naprzód. Osa 175 to pojazd, który naprawdę warto kupić. Jest to bezsprzecznie najlepszy typowy skuter na naszym rynku.


... MOPEDEM KOMAR MR-231

Komar jest najtańszym zmotoryzowanym pojazdem na naszym rynku. Za 4500 złotych nie można wymagać zbyt wiele. Z założenia z resztą Komar miał być pojazdem możliwie najprostszym właśnie dlatego, aby możliwe było utrzymanie niskiej ceny. Komar to moped o nieresorowanym tylnym kole, z maksymalnym wykorzystaniem części rowerowych (dzwonek, siodło, pompka, torba narzędziowa, pedały). Moped dwubiebowy, z prostym, niewysilonym silniczkiem - krańcowe przeciwieństwo spotykanych na zachodzie konstrukcji, mających dmuchawę i 3, 4
a nawet 5 (!!) biegów, wymyślne resorowanie i bardzo awangardowe kształty. Komar ma być nie do reprezentacji, lecz do pracy !

Po przejechaniu na tym pojeździe paruset kilometrów możemy już z grubsza ocenić Komara. Zacznijmy od plusów. Komar jest tak łatwy do prowadzenia, że nikomu nie sprawia chyba trudności. Wynika to poczęści z małego ciężaru pojazdu. Gdyby jeszcze konstruktorom udało się zwiększyć kąt skrętu kierownicy ! Obecnie, gdy noga z pedałem wysunięta jest do przodu, a w jej stronę skręcamy, dochodzi do niemiłej kolizji.

Drugą poważną zaletą jest dość niskie zużycie paliwa przy stosunkowo dużym zbiorniku - 5,5 l. Dokładnych danych jeszcze nie mamy, gdyż dopiero teraz zamonto- waliśmy dodatkowy szybkościomierz z licznikiem kilometrów. Od razu mała szpileczka pod adresem ZZR: - korek zbiornika przepuszcza, mimo mocnego dokrę- cania, paliwo wydostaje się również przez otworek odpowietrzający.

NIE KRADNIJ !!!
W konstrukcji Komara wykożystano dużo części rowerowych.
Szkoda, że tylne koło nie jest resorowane, choćby w najprostszy sposób.

Resorowanie koła przedniego jest zupełnie wystarczające, lecz przecież jeździec siedzi nad kołem tylnym. Dlatego wydaje się nam, że nawet w najprostszym mopedzie trzeba koło tylne resorować. Może to być gumowa poduszka lub sprężyna pracująca na ściskanie, wszystko jedno. Jeżeli nie, to przynajmniej siodło powinno być zawieszone bardziej elastycznie oraz mieć większą powierzchnię styku ze współpracującym elementem. W obecnej formie Komarem doskonale jeździ się po asfalcie, lecz na bruku itp. powierzchniach trzeba zwalniać. Szkoda, bo silnik Komara może całe swe życie kręcić się przy pełnym otwarciu przepustnicy bez żadnej dla siebie szkody.

Aha, pamiętajcie aby przedniego koła nie pompować do zbyt wysokiego ciśnienia, kierownica "bije" wówczas w dłonie.

Rozróch zimnego silnika nastręczał nam początkowo sporo kłopotów. Mimo obfitego przelewania i zamykania przesłonki rozruchowej silnik budził się do życia dopiero po 4-tym, 5-tym kopnięciu pedałów (rozróch przeprowadzamy systemem motocy- klowym a nie rowerowym). Operacja rozruchu do najwygodniejszych zresztą nie należy. Trzeba wycisnąć sprzęgło, ustawić któryś z pedałów w pozycji za jego "górnym martwym punktem", puścić sprzęgło i energicznym ruchem nacisnąć pedał. Jeżeli przy tym rękojeść pokrętna nie będzie się znajdowała w pozycji biegu jało- wego, lub dźwignia sprzęgła nie będzie całkowicie cofnięta, wówczas zabieg się nie powiedzie i trzeba pedał ustawić od początku.

NIE KRADNIJ !!!

Rozróch gorącego silnika jest łatwy, choć i wtedy wskazane jest zamknięcie przesłonki rozruchowej.

Komar to dobry miejski środek lokomocji, szczególnie gdy jeździmy ulicami o niezłej nawierzchni. Podróżowanie tuż przy krawężniku w ruchu wielkomiejskim daje
w efekcie taką samą szybkość przejazdu jak 1,5 czy 2-litrowym samochodem manewrującym w ruchu ulicznym, zwalniającym, przyspieszającym itd. Ze względu na brak resorowania tylnego koła trzeba jednak unikać przejazdów ulicami czy drogami o nierównej nawierzchni. Ten właśnie mankament ogranicza popularność Komara.

P.S. Ponieważ z Zakładów Metalowych w Nowej Dębie otrzymaliśmy moplikowy silnik z rozrusznikiem, wrażenia z jazd - niebawem.

NIE KRADNIJ !!!
Powietrze do gaźnika doprowadzona jest spod siodełka poprzez
rurę ramy i gumowy łącznik. Kurek posiada pozycję rezerwy.





Copyright 2010-2012 - Rajsky
Wszystkie artykuły i fotografie są własnością strony www.bielskiesyreny.pl
Kopiowanie i rozpowszechnianie jest zabronione.