NIE KRADNIJ !!!
Bielskie Syreny.pl
NIE KRADNIJ !!!

Tym żył świat
- Syrena 103, 104 i co dalej?







Przedstawiony poniżej artykuł ukazał się w Motorze z 1964 roku.


"Syrena 103, 104 i co dalej?"

Oceniliśmy już, obmierzylismy i obwarzyliśmy akualnie produkowany model FSO Syreny 103, nadchodzi więc nadchodzi więc pora, aby odpowiedzieć na pytania:
Co dalej z Syreną? Jakie będą jej dalsze losy? Jak długo jescze będziemy jeździć, zgrzytając niezsynchronizowanymi biegami skrzyni przekładniowej modelu 103? Kiedy zakłady w Bielsku-Białej będą mogły podjąć wytwarzanie trzycylindrowego silnika, do którego produkcji są w poważnej mierze przygotowane, a jedynie brak producenta wstrzymuje pracę?

W imieniu naszych czytelników zwrócilismy się do producenta tego samochodu
- FSO na Żeraniu - z prośbą o informacje, a jako że w fabrykach zwykle niezbyt chętnie mówią o przyszłości, mając i tak na głowie masę kłopotów z bieżącą produkcją - pytamy też o przyszłość FSO Syreny i w Zjednoczeniu Przemysłu Motoryzacyjnego.

Wieści są umiarkowanie optymistyczne i sięgają raczej dość odległej przyszłości. Byleby tylko zamierzenia zostały zrealizowane, a być może ... i nasze pokolenie doczeka się nowoczesnego wozu popularnego, którego dalekim krewnym będzie dzisiejsza Syrena.

Dzisiejsza Syrena? model 103, będący wersją przejściową do dalszej ewolucji FSO Syreny, pozostanie właściwie w produkcji bez większych zmian do końca 1965 roku. Na tej więc Syrenie, którą szczegółowo omówiliśmy przed dwoma tygodniami w badaniu drogowym, będziemy jeździli jeszcze przez przeszło rok. Zamierzenia Fabryki Samochodów Osobowych na ten okres, to bezwzględna walka o dalsze podniesienie jakości wozu, jednak bez wprowadzenia daleko idących, kosztownych zmian. Nie będzie więc na razie zmiany systemu otwierania drzwi, bo pociąga to za sobą - jak nas poinformowano - konieczność przebudowy przegrody czołowej, co kosztuje łącznie ... pół miliona godzin pracy i odpowiednią furę pieniędzy.

NIE KRADNIJ !!!
FSO Syrena 103 na tle domu wypoczynkowego na Szyndzielni koło Bielska-Białej.

Pocieszająca jest wiadomość, że zarządzenie ministerialne wskazało już wykonawcę nieszczęsnych kadłubów dla trzycylindrowego silnika FSO Syreny, którego brak tak opóźnił produkcję nowych jednostek napędowych dla naszego wozu małolitrazowego. Jeżeli więc zażądzenie to nie okaże się zarządzeniem tylko na papierze i znajdzie odbicie w rzeczywistości, główna przeszkoda w uruchomieniu produkcji silnika S-31 zostanie usunięta. Przewiduje się, że pod koniec przyszłego roku wejdzie więc do produkcji i będzie sprzedawana FSO Syrena 104 w takiej postaci, na jaką pozwoli zwykła, ekonomiczna kalkulacja. Mówi się, że model ten ma być napędzany trzycylindrowym silnikiem S-31 (badania zakończono
w październiku 1963 roku), że będzie posiadał całkowicie synchronizowaną skrzynię przekładniową (trzeba sprowadzić precyzyjne obrabiarki do wykonania jej elementów) i wydajne ogrzewanie wnętrza (obecnie bada się czy pompa wodna
w układzie chłodzenia jest dostatecznie wydajna, aby zastosować warszawski grzejnik).

Naturalnie nie przesądza się, że wymienione zmiany wejdą równolegle do produkcji, lecz będą wprowadzane sukcesywnie tak, że mogą się ukazywać wersje "mieszane", w których już np. będzie nowy grzejnik, czy też będzie silnik 3-cyl., ale jeszcze niesynchronizowana skrzynia przekładniowa itp. W każdym razie wspomniane zasadnicze zmiany zamkną cykl modernizacji Syreny modeli 101 -102 - 103 - 104.

Takim więc samochodem ze znaczkiem 104, wyposażonym w "bielską trójkę"
i "nową żerańską skrzynkę", będziemy jeździć za rok - półtora, przez lata 1966... 1967... Jak długo jeszcze? Od dawien dawna wspomina się przecież o zupełnie nowym polskim samochodzie małolitrażowym - o Syrenie 110. Ma to być zupełnie nowy typ samochodu małolitrażowego z przyzwoitymi osiągami na światowym poziomie, z rozwiązaniami, które dziś - w okresie wstępnych prób - często nawet wybiegają przed spotykane rozwiązania. Oglądaliśmy przedprototypy - uwierzcie Motorowi na słowo - to są bardzo ładne, bardzo nowoczesne samochody. Nie pora dziś mówić o szczegółach, ale można wspomnieć, że pokrewieństwo tej przyszłej Syreny z wersjami dzisiejszymi to głównie silnik: bielski, trzycylindrowy dwusuw, który będzie się docierał w modelu 104 i ma być stosowany do napędu jakiegoś tam modelu tej Syreny przyszłości, co bynajmniej nie wyklucza faktu,
że dla tego samochodu jest też szykowany czterocylindrowy czterosuw.

Wóz ma być naturalnie produkowany przez żerańską fabrykę, ale na nowych powierzchniach produkcyjnych, choć nie tyle brak powierzchni produkcyjnych,
co mocy obróbczych ogranicza rozwój naszej motoryzacji. Naturalnie, w parze za proponowanym przez motoryzację postępem musi iść rozwój przemysłu chemicznego (opony, uszczelki itp.), co jest nieodzowne, abyśmy mogli bez kłopotu jeździć Syreną 103, 104 ... 110. Ale o tym innym razem.


mgr. Stanisław Szelichowski





Copyright 2010-2012 - Rajsky
Wszystkie artykuły i fotografie są własnością strony www.bielskiesyreny.pl
Kopiowanie i rozpowszechnianie jest zabronione.